Ostatnie koszenie trawnika najczęściej przypada jesienią na październik lub początek listopada, ale lepiej nie zaznaczać sobie jego daty z góry w kalendarzu. Koś tak długo, jak trawa nadal wyraźnie rośnie. Jeśli jesień jest ciepła, ostatnie koszenie może wypaść później niż zwykle.
W typowym przydomowym trawniku dobrym celem na zimę jest około 4–5 cm wysokości. Nie należy jednak za wszelką cenę doprowadzać do tej wartości jednym przejazdem. Jeśli trawa mocno wyrosła, obowiązuje ta sama zasada co podczas reszty sezonu: podczas jednego koszenia nie ścinaj więcej niż około jednej trzeciej długości źdźbła. RHS
Najważniejsze można więc sprowadzić do czterech zasad:
- nie kończ sezonu tylko dlatego, że zaczął się październik,
- nie ścinaj trawnika bardzo nisko „na zapas”,
- nie koś mokrej ani oszronionej trawy,
- nie zostawiaj na zimę mocno przerośniętej murawy przykrytej warstwą liści.
Kiedy wykonać ostatnie koszenie?
Nie ma jednej dobrej daty dla całej Polski i każdego roku.
Jesienią tempo wzrostu trawy stopniowo spada. University of Minnesota zaleca kontynuowanie koszenia aż do momentu, kiedy trawa przestanie rosnąć. Royal Horticultural Society zwraca dodatkowo uwagę, że zmieniające się warunki pogodowe utrudniają dziś wyznaczanie sezonu koszenia wyłącznie na podstawie kalendarza. Przy łagodnej pogodzie koszenie może być potrzebne również późną jesienią. University of Minnesota Extension
W praktyce oznacza to prostą rzecz: ostatnim koszeniem okazuje się to koszenie, po którym trawnik już prawie nie odrasta.
Jeśli skosisz trawę pod koniec października, a potem przyjdą dwa lub trzy tygodnie łagodnej pogody i murawa znowu wyraźnie urośnie, można skosić ją jeszcze raz. Nie ma powodu zostawiać jej wysokiej tylko dlatego, że poprzedni przejazd kosiarką miał być „ostatni”.
Czy pierwszy przymrozek kończy sezon?
Nie automatycznie.
Problemem jest przede wszystkim koszenie zamarzniętej lub oszronionej trawy. RHS odradza zarówno koszenie, jak i chodzenie po trawniku pokrytym szronem. Jeżeli jednak później zrobi się cieplej, trawa rozmarznie, obeschnie i nadal rośnie, sam wcześniejszy przymrozek nie oznacza, że kosiarki nie wolno już użyć. RHS
Nie trzeba więc próbować przewidzieć jednego idealnego weekendu „przed zimą”. Lepiej patrzeć na trawnik i pogodę.
Jak nisko skosić trawę przed zimą?
Dla zwykłego przydomowego trawnika rozsądnym celem jest około 4–5 cm.
RHS zaleca około 4 cm dla trawników jesienią i zimą. W polskim opracowaniu dr. inż. Adama Radkowskiego i dr inż. Iwony Radkowskiej dotyczącym jesiennej pielęgnacji trawników również wskazano około 4 cm dla ostatniego koszenia trawnika rekreacyjnego. Autorzy zwracają jednocześnie uwagę, że właściwa wysokość zależy od rodzaju murawy. RHS
Nie oznacza to jednak, że 4 cm jest obowiązkową wartością dla każdego trawnika.
Źródła uniwersyteckie różnią się nawet co do tego, czy ostatnie koszenie powinno być niższe od zwykłego. Illinois Extension wskazuje, że może być ono nieco niższe, ale nie jest to konieczne. Najważniejsze jest niedopuszczenie zarówno do bardzo krótkiego „skalpowania” murawy, jak i pozostawienia jej mocno przerośniętej. Illinois Extension
Dlatego zamiast szukać idealnej wartości co do pół centymetra, dla zwykłego polskiego trawnika można przyjąć:
| Sytuacja | Co zrobić |
|---|---|
| Trawa ma około 4–5 cm i praktycznie przestała rosnąć | Nie ma potrzeby kosić jej jeszcze raz tylko dla zasady. |
| Trawa wyrosła do około 6–7 cm | Można skrócić ją do około 4–5 cm. |
| Trawa jest mocno przerośnięta | Nie ścinaj jej od razu bardzo nisko; skracaj zgodnie z zasadą 1/3. |
| Trawnik jest już bardzo krótki | Nie próbuj wykonywać dodatkowego „ostatniego koszenia”. |
| Trawa jest mokra, ziemia rozmiękła albo murawa jest oszroniona | Poczekaj na lepsze warunki. |
Masz 9 cm trawy? Nie zjeżdżaj od razu do 4 cm
To jeden z przypadków, w których pogoń za prawidłową wysokością może zrobić więcej szkody niż pożytku.
RHS oraz uniwersyteckie materiały dotyczące pielęgnacji trawnika stosują zasadę, aby podczas pojedynczego koszenia usuwać najwyżej około jednej trzeciej długości źdźbła. Zbyt mocne skrócenie naraz jest dla trawy dodatkowym stresem. RHS
Jeżeli więc zaniedbany jesienny trawnik ma około 9 cm, pierwszy przejazd warto zakończyć w okolicy 6 cm. Jeśli pogoda nadal pozwala na wzrost i kolejne koszenie, wysokość można później jeszcze trochę obniżyć.
Jeżeli natomiast zima jest już za rogiem i kolejnego dobrego terminu może nie być, lepiej zostawić trawę trochę wyższą niż ogolić ją w jednym przejeździe.
Dlaczego nie zostawić trawnika wysokiego do wiosny?
Kilka dodatkowych milimetrów nie jest problemem. Co innego mocno przerośnięta trawa.
Długie źdźbła łatwiej się pokładają. Pod śniegiem lub długo utrzymującą się wilgocią mogą tworzyć zwartą, mokrą warstwę. Zarówno polskie opracowanie dotyczące jesiennej pielęgnacji, jak i University of Minnesota wskazują pozostawienie nadmiernie wysokiej murawy jako czynnik sprzyjający problemom zimowym, w tym chorobom trawnika. Małopolska Agri Advisory
Nie wynika z tego jednak, że trawnik trzeba przed zimą maksymalnie skrócić. Skrajność w drugą stronę również nie pomaga.
Celem jest normalna, zdrowa murawa o umiarkowanej wysokości, a nie najkrótszy trawnik w roku.
Nie koś mokrej trawy tylko dlatego, że nadchodzi zima
Jesienią znalezienie suchego okna bywa trudniejsze niż samo koszenie. Rano długo utrzymuje się rosa, dni są krótsze, a po kilku deszczach ziemia potrafi pozostawać miękka przez wiele dni.
Nie warto mimo to kosić za wszelką cenę.
Na mokrej trawie kosiarka gorzej tnie, ścinki zlepiają się, a koła mogą ugniatać nasiąkniętą ziemię. RHS zaleca koszenie suchej trawy i unikanie pracy, kiedy podłoże jest bardzo mokre. Illinois Extension również wprost odradza koszenie mokrej murawy. RHS
Jeśli masz do wyboru pozostawienie trawy o centymetr wyższej albo wjechanie ciężką kosiarką w rozmoknięty trawnik, zazwyczaj lepsze będzie poczekanie.
Co zrobić ze skoszoną trawą i liśćmi?
Tu również nie trzeba popadać w skrajność.
Drobne ścinki pozostawiane przy regularnym koszeniu nie są automatycznie źródłem filcu. Illinois Extension wskazuje, że krótkie ścinki łatwo się rozkładają i mogą pozostawać na murawie. Illinois Extension
Przed zimą ważniejsze jest to, żeby na trawniku nie została gruba, mokra warstwa skoszonej trawy i opadłych liści. University of Minnesota zaleca po końcowym koszeniu usunięcie nadmiaru resztek, a polskie opracowanie dotyczące jesiennej pielęgnacji zwraca szczególną uwagę na regularne wygrabianie liści. University of Minnesota Extension
Nie musisz więc zbierać każdego pojedynczego źdźbła. Usuń przede wszystkim to, co tworzy zwarte kupki lub przykrywa murawę.
Ostry nóż jest ważniejszy niż „specjalne” ustawienie na zimę
Jeśli kosiarka zamiast czysto ścinać źdźbła zostawia poszarpane, jasne końcówki, warto zająć się ostrzem.
Zarówno RHS, University of Minnesota, jak i Illinois Extension zalecają koszenie ostrym nożem. Tępe ostrze szarpie źdźbła zamiast je przecinać, przez co trawa gorzej wygląda i łatwiej ulega uszkodzeniom. RHS
Jesienią nie potrzebujesz więc żadnej specjalnej techniki. Sucha murawa, rozsądna wysokość i sprawna kosiarka są ważniejsze niż próba wykonania „idealnego zimowego cięcia”.
Czy można kosić trawę w listopadzie?
Tak, jeżeli nadal rośnie i warunki pozwalają na normalne koszenie.
Sam napis „listopad” w kalendarzu nie szkodzi trawnikowi. Problemem byłoby koszenie po zamarzniętej murawie, na bardzo mokrym podłożu albo ścinanie dużej części źdźbła tylko po to, żeby koniecznie zakończyć sezon.
Przy łagodnych jesieniach okres wzrostu może się wydłużyć. RHS zaznacza nawet, że podczas łagodnej zimy sporadyczne koszenie może być potrzebne również pomiędzy późną jesienią a wczesną wiosną. RHS
Jeżeli więc na początku listopada widzisz, że trawnik znów zrobił się wyraźnie za wysoki, zaczekaj na suchy, bezmroźny dzień i skoś go ponownie.
A co z wertykulacją pod koniec jesieni?
Ostatnie koszenie i wertykulacja to dwa różne zabiegi.
Koszenie można wykonywać tak długo, jak trawa nadal rośnie i pogoda na to pozwala. Intensywna wertykulacja wymaga natomiast czasu na regenerację murawy, dlatego nie warto automatycznie łączyć jej z ostatnim koszeniem późną jesienią.
Jeżeli zastanawiasz się nad takim zabiegiem, na Firu znajduje się osobny poradnik o wertykulacji trawnika jesienią, wraz z sytuacjami, kiedy lepiej ją odpuścić.
Najprostszy sposób na ostatnie koszenie
Nie próbuj zgadywać, czy będzie to 20 października, 2 listopada czy jeszcze później.
Obserwuj trawnik. Jeśli rośnie, koś go dalej. Gdy wzrost wyraźnie ustanie, zostaw typowy trawnik mniej więcej na 4–5 cm. Nie obniżaj gwałtownie wysokości, nie koś mokrej ani oszronionej murawy i usuń zalegające na niej liście.
A jeśli tydzień czy dwa później zrobi się ciepło i trawa ponownie podrośnie?
Wyciągnij kosiarkę jeszcze raz. To po prostu znaczy, że poprzednie koszenie nie było ostatnie.

